poniedziałek, 11 maja 2015

Ulubione płyty #5 Obywatel G.C. - TAK! TAK!


   Dzisiaj zaprezentuję drugi album Obywatela G.C., czyli Grzegorza Ciechowskiego, wokalisty i klawiszowca Republiki. Po jej rozpadzie w 1986 roku, Ciechowski rozpoczął solową karierę, zakładając zespół, w którym jako jedyny był stałym członkiem. Na przestrzeni lat dobierał różnych, równie dobrych jak on sam muzyków. Współpracował m.in. z Johnem Porterem, Jose Torresem, czy Janem Borysewiczem.
   Płytę wydaną w 1988 roku rozpoczyna melodyjny utwór Tak... Tak... to ja, w którym Ciechowski wyśpiewuje monolog w stronę lustra. Kawałek przywodzi na myśl przeboje Republiki. Mocne uderzenia w klawisze nie są jednak charakterystyczne dla tego krążka. Już drugi kawałek, Podróż do ciepłych krajów, wprowadza słuchacza w specyficzny klimat. Instrumenty perkusyjne wystukują południowoamerykańskie rytmy, co chwila odzywa się przesterowana gitara elektryczna i rozbrzmiewa partia basu, prawdopodobnie z syntezatora. Podobne, elektroniczne brzmienie powraca po jakimś czasie. Umarłe słowa rozpoczynają się zapętlonymi słowami wypowiadanymi przez kobietę. Kawałek ten posiada perkusję nadającą niebywałej szybkości, wzbogaconą o brzmienie syntezatorów i przesterowanej gitary. Ani ja ani ty zwalnia, a w tle rozbrzmiewa saksofon i gitara elektryczna. Perkusje posiadają dużo przestrzeni, więc można odnieść wrażenie, że kawałek rozbrzmiewa w ogromnej hali. Depesza do producenta kojarzy się z Depeche Mode i ich utworem Personal Jesus. Moim faworytem na płycie Obywatela G. C. jest Nie pytaj o Polskę. Kawałek ten kojarzy mi się z dzieciństwem, więc z pewnością dlatego mam do niego ogromny sentyment. Rozpoczyna się perkusją z automatu, która wprowadza w niesamowity klimat, niczym In the air tonight Phila Collinsa. Syntezator tworzy przepiękną melodię już na wstępie. Później stopniowo dodawane są kolejne instrumenty. Piękny jest saksofon i fortepian, ale najbardziej zapadł mi w pamięć syntezator, który wchodzi wraz z rozpoczęciem drugiej zwrotki. Piosenka kata to kolejny energiczny kawałek, a zamykający płytę utwór Skończymy w niebie ociera się o jazz i przywodzi na myśl kompozycje z lat '30, czy '40. Choć początkowo jest wolny, z czasem znacząco przyspiesza by na końcu znów zwolnić.
   Edycja którą posiadam, zawiera dodatkowo cztery utwory w wersjach angielskich, oraz tomik poezji Ciechowskiego, zatytułowany Wokół niej. Wcześniej stykałem się jedynie z piosenkami Obywatela G.C. oraz Republiki, więc mile zaskoczyłem się, kiedy po otworzeniu płyty znalazłem również niewielką książeczkę z poezją. Przebrnąłem przez nią i muszę powiedzieć, że jest ciekawie. Ciechowski był nie tylko niezłym autorem tekstów piosenek, ale również bardzo wrażliwym poetą. 
   Podsumowując, album jest niezwykle klimatyczny. Mnogość muzyków zaangażowanych w projekt spowodowała, że brzmienie Tak! Tak! jest czystą poezją dla uszu. Choć podstawowa wersja płyty posiada jedynie osiem kawałków, niemal wszystkie przekraczają ponad cztery minuty i co najważniejsze, nie nudzą i mimo upływu lat, brzmią genialnie. 
   Dobra muzyka się nie starzeje. Gorąco polecam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz