piątek, 5 września 2014

Co nieco o inspiracjach

Niektórzy pytają mnie o inspiracje. Niegdyś miałem swoje top 5 zespołów zagranicznych i polskich, ale z czasem zrozumiałem, że jest tego już zbyt wiele i żadne rankingi nie są potrzebne. Jestem wiernym fanem wielu kapel m.in. Alice in Chains, Joy Division, Kult, Republika, Perfect... Jest tego cała masa. I choć z kolejnymi latami poszerzam horyzonty, nadal jestem wierny muzyce grunge. Niektórzy mówią, że to gatunek wymyślony tylko na potrzeby promocji kapel z okolic Seattle. Tak czy siak, tamtejsza muzyka jednak trochę wyróżnia się wśród ciężkiego grania. Teksty, inne brzmienie. Inny styl. Teraz idę w rejony muzyki progresywnej, zahaczam o jazz, trip hop, folk, elektronikę rzeczy, których dawniej bym nawet nie tknął. Kiedyś do szczęścia wystarczyły mi trzy akordy. Ale potrzebuję czegoś nowego.  Jak typowy narkoman, sięgałem początkowo po zwykłe blanty, ale z czasem zacząłem potrzebować bardziej wyrafinowanych używek.

Moim podstawowym instrumentem zawsze będzie gitara. Tworzyć na keyboardzie zacząłem w zasadzie przypadkowo. Niegdyś pożyczyłem od ciotecznej siostry starą Yamahę i po dziś dzień mam ją u siebie. Sprzęt toporny i w zasadzie przeznaczony tylko do nauki, ale od czasu do czasu zasiądę do niego i coś wymyślę. Nut nie umiem, choć pewnie to tylko kwestia czasu, kiedy ich się w końcu nauczę. Gram z głowy, jak Vangelis. Choć, pamięć jest zawodna i z czasem melodia umyka. Dlatego uwielbiam rejestrować wszelkie pomysły.

Lubie muzykę filmową. Kiedyś urzekła mnie oryginalna ścieżka dźwiękowa z ,,Kruka''. Graem Ravell odwalił kawał świetnej roboty. Uwielbiam, kiedy utwory są klimatyczne. I melodyjne. Tutaj mogę rzucić paroma nazwiskami. Mark Morgan - wielbię za świetną ścieżkę dźwiękową do Falloutów (najukochańszych RPG-ów), wspomniany Vangelis, szczególnie za ścieżkę do ,,Łowcy Androidów'', Bjrrn Arve Lagim za przegenialny OST do ,,Najdłuższej podróży". To na nim wzorowałem się, robiąc kawałki dla kuzynki. Kto tu jeszcze? Michael Kamen - bez jego muzyki "Brazil'' nie byłby tym samym filmem. W zasadzie jest jeszcze paru kompozytorów. Ale ci wspomniani urzekli mnie najbardziej.

Nie potrafię tworzyć w jednym gatunku. Jak widać, mam mnóstwo inspiracji. Mam też setki niezrealizowanych projektów. Brak czasu, brak sprzętu, standardowe problemy. Jednak grunt, że są pomysły, które czekają odłożone na bok.

Na szczęście jestem cierpliwy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz